Uśmiechnij się  :)  Dasz radę!

Dobra forma Ile kolagenu w kolagenie?

Żel kolagenowy jest hydratem, czyli formą fizyczną, w której molekuły białkowe w postaci trójspiral przyłączają cząsteczki wody.

To istotne, bo hydrat - nie oznacza : roztwór, jak czasami mylnie słyszymy.

Hydrat kolagenowy - czyli Kolagen Naturalny to:

- patrząc chemicznie ; ok 3,5 % białek ok. 2 % kwasu mlekowego ok. 0,8 % krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych wiązanych alkoholem - reszta to woda;

- patrząc fizycznie to : ok. 96,2 - 96,4 % wody (pamiętać jednak należy, że w białkach woda stanowi również znaczny procent). Reszta ( 3,4-3,8 % ) to sucha masa w której ok 96-97 % stanowią białka, a znowu pośród nich około 90 % to kolagen, 3 % to elastyna, a pozostałość to tzw "resztki białkowe", czyli agregaty nie odfiltrowane w procesie izolowania kolagenu ze skór rybich, elementy wiązań międzyspiralnych itd...

Po liofilizacji zostaje tylko masa sucha. Udział wody w niej to 1-2 %. Uzyskany proszek mieli się wraz z proszkiem cytrynowym i dodaje do masy wypełniajacej Colvitę. Wszystkie liczby są na opakowaniu ...

To nie ilość kolagenu, ani "procentowość" stanowi o wartości naszych kapsułek... W golonce, czy nodze kurczaka jest kolagenu więcej, ale nie mamy możliwości przyswojenia go w formie anabolizującej. Czyli w kurczaku jest on dla nas bezużyteczny.

To najbardziej precyzyjna odpowiedź jakiej potrafimy udzielić. Pytanie o zawartość procentową kolagenu w kolagenie - nie jest profesjonalne. Wszelkie odpowiedzi liczbowe na takie pytanie to zwykły bełkot marketingowy.

Zawartość kolagenu np w hydracie mierzy się nie żadnymi procentami, lecz ilością jednostek hydroksyproliny (aminokwas występujący tylko w kolagenie) w mililitrze sześciennym. Przyjęło się, że ilość ok. 2000 jednostek - to maksymalne możliwe wysycenie hydratu białkami kolagenowymi. "Gęstszy" w kolagen w sposób naturalny, już nasz żel być nie może. Owszem - można podnosić jego "gęstość", a więc zapewne i "procentowość" poprzez sublimacyjne usuwanie pary wodnej w stanie zamrożonym, ale nic to nie daje z punktu widzenia wchłanialności produktów rozpadu helis w głąb skóry... Sami wiecie, że nasz żel przy aplikacji jeszcze jest dobrze rozrzedzać wodą... po co by zatem go zagęszczać ? Wszelkie cyfry "procentowe" podawane w reklamach internetowych to zwykłe bzdury... Ktoś chciał coś napisać - no to sobie napisał.

Ireneusz Sadowski